J’accuse!

Długo milczałem, lecz w końcu przychodzi ten moment, gdy milczeć już nawet nie tyle nie wypada, co nie można.  

Ostatnio swój felieton „Oskarżam” pisałem 22 lipca zeszłego roku dla “Na Temat”. Jego tytuł prowokacyjnie brzmiał “Jestem gejem”, a oskarżałem w nim obóz władzy o świadomą, planową i programową nagonkę na środowiska LGBTQ. Przez ten czas niewiele się w Polsce zmieniło, liczba draństw tej władzy przybyła i czas najwyższy skreślić piórem ciąg dalszy.  

J’accuse! – piszę dziś po francusku, bo po polsku musiałbym użyć znacznie bardziej dosadnych słów. J’accuse! – choć wiem, że tak jak i wtedy, dziś moje “Oskarżam!” jest jedynie przysłowiowym wołaniem na puszczy, gdyż odpowiedź na pytanie: Czy wśród wyborców PiS zaczyna już działać syndrom wyparcia, czy nadal jeszcze działa syndrom „mi się należy” oraz „kradną, ale się dzielą, bo PO tylko kradła”? – nadal jest niewiadoma.  

Chociaż ostatnio pojawiły się coraz głębsze rysy na tej skale i choć coraz bardziej sensowna staje się ta oto kwestia: Czy aby odsunąć PiS od władzy potrzeba 30 tysięcy zakażeń dziennie i 10 tysięcy ofiar? – to do pełnego pęknięcia jeszcze daleka droga.  

Ale dziś sytuacja jest inna. Dziś Jarosław K. uderzył ponownie w kobiety i tak jak w 2016, i 2017 roku pisałem, że to one obalą PiS, tak dzisiaj wydaje się to jeszcze bardziej realne. Bo urażona kobieta wybacza, ale nigdy nie zapomina. Wie to każdy mężczyzna, który z kobietą żyje lub żył. Skąd ma to wiedzieć ktoś, kto nigdy z kobietą nie tworzył związku, nie trzymał za rękę, gdy rodziła, nie przytulał, gdy płakała i nie jest pewne, czy był świadkiem jej uniesień podczas kochania? Skąd ma to wiedzieć taki ktoś?  

J’accuse! 

J’accuse! Oskarżam obóz władzy o grzech zaniechania. Pandemia nie przyszła do nas nagle, o tym, że dotrze do Polski, rządzący wiedzieli od dawna. Minister zdrowia szydził z maseczek, a Główny Inspektor Sanitarny kraju radził opozycji wkładać lód w majtki. Pan Szumowski zdanie na temat maseczek zmienił, gdy jego instruktor narciarstwa zaproponował mu maseczkowy deal, a premier i inni oficjele z pompą przyjmowali na Okęciu największy samolot świata z maseczkami z Chin. Dlaczego nie zlecono szycia i produkcji masek w polskich firmach (zagrożonych już wtedy lockdownem) to wie tylko rząd i odpowiedni ministrowie.  

J’accuse! Oskarżam obóz władzy o grzech niewiedzy. Politycy rządzący Polską od lat pięciu nie czują biznesu, nie znają go i nie rozumieją. Większość z nich nigdy w życiu nie próbowała nawet być przedsiębiorcą. Całe dorosłe życie zawodowe większość z nich żyje na garnuszku państwa (finansowanego głównie przez przedsiębiorców), co gorsza, dotyczy to też, a może przede wszystkim, tych młodych, wchodzących dopiero w to zawodowe życie. W konsekwencji politycy ci tylko polską przedsiębiorczość niszczą, tak jak bezsensownie zniszczyli kilka znaczących dla gospodarki branż pierwszym lockdownem, dobijając je aktualnie drugim.  

Czy wiecie, że branża gastronomiczna to ponad milion miejsc pracy, ponad 80 tysięcy firm i firemek (w olbrzymiej większości polskich), ponad 40 miliardów złotych generowanego PKB? Czy wiecie, ile miejsc pracy, ile firm i ile PKB dają branże fitness, eventowa, hotelarska, weselna, a w końcu galerie handlowe?  

To ta niewiedza spowodowała, że przy 200 zakażeniach dziennie zamknięto na blisko trzy miesiące praktycznie całą gospodarkę, a na iluzoryczną pomoc tysiące przedsiębiorców czekało zbyt długo, nie mogąc się jej doczekać. To ta niewiedza spowodowała, że obostrzenia były (i są nadal) chaotyczne i nielogiczne, przez co większość obywateli do nich się nie stosowała, bo trudno stosować się do czegoś, co kłóci się z podstawowymi prawami logiki. Oskarżam obóz władzy o świadome zniszczenie polskich, głównie małych firm z wielu branż.  

J’accuse! Oskarżam polityków obozu władzy o grzech pychy. O to, że przez cały czas pandemii programowo odrzucali wszystkie projekty i pomysły opozycji, zwłaszcza te, które zmierzały do wyodrębnienia zakażonych i skierowania ich na leczenie, po to, aby zdrowi mogli pracować, żeby uniknąć lockdownu. Po to były wołania opozycji o zwiększenie liczby wykonywanych testów. Politycy Zjednoczonej Prawicy przeświadczeni byli, i są nadal, o swej nieomylności. Czas pokazuje, jak bardzo się mylili i wciąż mylą.  

Jednym z kłamstw, a jest ich sporo, produkowanych przez propagandę PiS, którą niestety podchwytują często „zawiedzeni Platformą jej wyborcy” jest to, że Koalicja Obywatelska nic nie robi, niczego nie proponuje i w ogóle – śpi. Tymczasem fakty są inne. Od początku pandemii KO złożyło 16 projektów ustaw, 120 poprawek w Senacie i przedstawiła plan walki z covid-19 oparty na 5 filarach: 5 miliardów złotych na walkę z pandemią, 100 tysięcy testów dziennie, 10 milionów szczepionek na grypę, rzetelnej informacji o stanie służby zdrowia, dostępie do służby zdrowia dla pacjentów chorych poza covid-19.  

Gdyby rząd i PiS podeszli do pandemii od samego początku poważnie i planowo, nie trzeba by było zamykać całej gospodarki na trzy miesiące, a wszystkie pieniądze, które poszły na i tak nietrafioną pomoc dla firm, można było przeznaczyć w całości na walkę z wirusem. Robić testy, odseparowywać zakażonych, dofinansować służbę zdrowia, pozwolić państwu żyć.  

J’accuse! Oskarżam władze tego chorego państwa o grzech braku wyobraźni. Grzech braku spójnego planu dla szpitali i pracowników medycznych. Co można było zrobić przez pół roku? Niech się wypowie ekspert, lekarz, który na co dzień walczy o życie innych, Jakub Kosikowski.  

1. Sprawdzić przygotowanie 85 oddziałów zakaźnych w Polsce. Ile mają personelu, łóżek, tlenu w ścianach itd.  

2. Wytypować oddziały, które zostaną przerobione w covid w przypadku braku łóżek w oddziałach zakaźnych.  

3. Zrobić listę osoboetatów personelu szpitali i poradni (głównie klinik, gdzie jest po 30 rezydentów), by wiedzieć skąd czerpać w razie czego wsparcie. 

4. Wybranych lekarzy, pielęgniarki, ratowników w razie potrzeby kierować do walki z covid tam, gdzie ich brakuje. 

5. Personel, który nie może zostać skierowany do walki z epidemią (po 60, chory, matka małych dzieci) skierować do pracy w miejsce zabranych z pkt 3. 

6. Stworzyć oddzielny system ratownictwa i koordynacji dla covid i niecovid, wyznaczyć szpitale i SORy czyste i brudne, żeby pacjenci się nie mieszali, a jedni i drudzy otrzymywali pomoc w razie potrzeby. 

7. Stworzyć sprawny logistycznie, wydajny system testowania.  

8. Stworzyć spójne powszechne wytyczne opieki nad pacjentem covid od podejrzenia w POZ po wskazania do hospitalizacji (dziś oddziały, które nie widziały covid na oczy mają leczyć covid).  

9. Stworzyć plan ewentualnego włączenia w walkę z epidemią stażystów i studentów kierunków medycznych, by bez problemu zaliczyło im to zajęcia/staż, bo będą potrzebni do pomocy. 

10. Stworzyć spójny i przystępny przekaz dotyczący zagrożenia i informacji o nim, dawać dobry przykład przez polityków z góry. 

11. Przez pół roku przeszkolić personel z punktów 1, 2, 3 z podstaw wentylacji i leczenia covid (to dość czasu) oraz zaplanować śluzy do szybkiego wykonania na oddziałach z pkt 2. 

12. Stworzyć sprawniejszy system kierowania i zwłaszcza zwalniania z kwarantanny i izolacji, bo kwarantanny bez sensu wznieciły bunt. 

13. Wzmocnić kadrowo i informacyjnie prostymi wytycznymi Sanepid, by nie nakładał bzdurnych kwarantann kontaktowi kontaktu, by nie dzwonił dopiero po kwarantannie, bo nie wyrabia i zapobiec sytuacji, że co stacja to inne wytyczne. 

14. Stworzyć system ochrony „weakponitów” typu DPS, stacja dializ, dom seniora, gdzie infekcja covid ma dużą śmiertelność, by odseparować chorych od zdrowych i pomóc im na miejscu. 

15. Przemyśleć po kolei obostrzenia, by uniknąć bzdur typu zamknięcie lasów. 

16. Ustanowić spójne prawo dotyczące maseczek, obostrzeń i wsparcia, by oprócz chronienia przed chorobą nie zamordować gospodarki i nie budzić sprzeciwu, że coś jest bezprawne. 

17. Zabezpieczyć łańcuchy dostaw środków ochrony dla personelu medycznego, policji itd.  

18. Stworzyć system postępowania z pacjentami i personelem „czystym”, by 1 pacjent covid nie paraliżował całego oddziału/poradni.  

19. Poprawić infrastrukturalnie szpitale jednoimienne na podstawie doświadczeń z wiosny.  

20. Zaplanować kontenery/oddziały/izolatki do testowania podejrzeń covid, by nie zatkać SOR-ów i nie zablokować karetek. 

Od siebie dodam punkt 21 – zamiast zamykać kraj w kwietniu, należało pieniądze przeznaczyć na budowę szpitali polowych, nie na Stadionie Narodowym, tylko w miejscach lepiej do tego przeznaczonych lub postawić szpitale kontenerowe.  

Oskarżam! Oskarżam o to obóz władzy, że nic, albo prawie nic z tego całego planu nie zrobił, a jeśli robi teraz, to z półrocznym opóźnieniem.  

J’accuse! 

J’accuse! Oskarżam obóz Zjednoczonej Prawicy o grzech nienasycenia. O to, że zamiast myśleć o obywatelach, myślał jedynie o sobie i o tym, jak utrzymać się przy władzy. Przy korycie! To opozycja przygotowała plan, aby wybory prezydenckie odbyły się wiosną 2021 roku i o tym mówił Borys Budka, a nie o terminie jesiennym, którym to fragmentem wypowiedzi szefa PO rządzący się dziś posiłkują. PiS-u nigdy nie interesowało dobro obywateli. Chcieli tylko wybory wygrać, bo z prezydentem Trzaskowskim wielki plan grabieży państwa (materialnej i duchowej) by się im nie udał.  

J’accuse! Oskarżam obóz władzy, a jego guru, Jarosława K. czynię osobiście odpowiedzialnym za to, że w samym środku pandemii, gdy liczba zmarłych rośnie każdego dnia i bankrutują kolejne branże gospodarki, świadomie, planowo i z premedytacją wyciągnął na światło dzienne, rękoma całkowicie zależnej grupy osób zajmujących bezprawnie budynek Trybunału Konstytucyjnego, temat aborcji, czym doprowadził do masowych protestów, zwiększając ryzyko dodatkowych zachorowań. Wszystko to zrobił zgodnie ze swoją chorą psychiką człowieka owładniętego trucizną zemsty i posiadania władzy za wszelką cenę. To Jarosław K. odpowiada za to wszystko, bo w swojej starczej pamięci musi mieć protesty kobiet z 2016 roku, wiedział więc, czym się skończy ruszenie tematu aborcji.  

J’accuse! Oskarżam Jarosława K. o grzech chciwości. O to, że z pełną premedytacją na funkcję ministra edukacji narodowej mianował religijnego fanatyka i mizogina, aby jeszcze bardziej zaostrzyć spory w Polsce, bo jedyną i główną ideą, jaką Jarosław K. nosi w głowie, jest doktryna rządów poprzez permanentny konflikt społeczny, czyli stale podtrzymywane antagonizmy między poszczególnymi grupami społecznymi czy zawodowymi. Zarządzanie państwem poprzez ciągłe posiadanie wroga, to idee fixe „emerytowanego zbawiciela narodu”. Oskarżam Jarosława K. o szczucie jednych obywateli na drugich w jednym tylko celu, aby zdobyć, a potem utrzymać władzę za wszelką cenę, by z demokracji liberalnej uczynić autokreację, w której blisko 40. milionowy naród zależeć będzie od jednego starca.  

J’accuse! Oskarżam rząd polski, na którego czele stoi dwukrotnie skazany przez sąd za kłamstwa konformista, dla którego nie ma żadnych hamulców w drodze ku władzy o grzech świadomego dążenia do upadku państwa. O grzech świadomego ukrywania prawdy o stanie finansów publicznych, długach służby zdrowia i stanie polskich samorządów, które własnymi rękami realizują głośne projekty tej władzy. To samorządy ponoszą koszty upadającej służby zdrowia, deformy edukacji i „obniżania podatków”. To samorządy ponoszą tego koszty, rząd jedynie zbiera za to poparcie.  

Oskarżam rząd RP o zniszczenie wielu państwowych urzędów, dyplomacji, armii i o to, że ze spółek skarbu państwa uczynił źródło niekończących się dochodów dla całej swojej armii żołnierzy, w większości wiernych, ale miernych. Oskarżam ten rząd o to, że w latach koniunktury gospodarczej, miast racjonalnie gospodarować finansami na wypadek takich kryzysów jak covid-19, kupował poparcie społeczne na kolejne wybory zgodnie z zasadą „po nas choćby potop”.  

J’accuse! Oskarżam wreszcie obóz władzy o grzech braku dalekosiężnej wizji Polski w obliczu wszystkich wyzwań współczesnego świata. O brak realnych planów zmieniającej się energetyki, na czele z wyzwaniem, które zamyka się w słowach „zielony ład”. O brak wizji Polski w świecie rosnącej potęgi Chin i konieczności w związku z tym budowania przeciwwagi w postaci konsolidacji Europy z północną Ameryką wokół sojuszu euroatlantyckiego. Oskarżam rząd polski o robienie wody z mózgu swoim wyborcom mrzonkami w rodzaju idiotyzmu pod nazwą „Trójmorze”.  

Oskarżam dzisiejszy obóz władzy o wszystko złe, co uczynił Polsce przez ostatnich 5 lat i o to, co jeszcze uczyni.  

J’accuse!  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *